Na granicy użyteczności: opisy do gg
"Wyjechałem do Bułgarii, wracam 11.07.2012" - czyż to nie informacja prosta, ale w stu procentach trafiająca do sedna? Komunikat banalny, ale zawierający wszystko to, co chciałoby się przekazać. W przeciwnym bowiem razie przez cały czas trwania wyjazdu można być męczonym telefonami. A przecież każde odebrane za granicą połączenie oznacza również koszt dla odbierającego. Zamiast jednak tworzyć listę osób, które być może mogłyby czuć potrzebę kontaktu telefonicznego, i każdą z nich informować z osobna, marnując przy tym absurdalnie wiele czasu, lepiej chyba spróbować rozwiązania znacznie prostszego. Od czegoś w końcu są te opisy do gg. Istnieją tysiące sposobów, w jakie można je wykorzystać, a i tak to na pewno dopiero początek ich możliwości. Niemniej jednak sama idea jest świetna - poprzez opisy do gg bardzo łatwo i szybko dotrzeć można do całej sieci kontaktów. W konsekwencji każda osoba, której przyjdzie do głowy do nas napisać, od razu wiedzieć będzie, że na zbyt szybką odpowiedź nie ma po co liczyć. W końcu komu chciałoby się zaglądać na GG podczas wakacji w Bułgarii?